Artykuł sponsorowany
Jak przebiega montaż dużego tunelu foliowego i dlaczego stabilność konstrukcji decyduje o bezpieczeństwie upraw

Na rozległym gospodarstwie w małopolskim Borku ekipa montażowa intensywnie pracuje nad posadowieniem długiego na kilkadziesiąt metrów obiektu. Silny wiatr mocno utrudnia operowanie wielkoformatowymi materiałami, a zbliżające się opady śniegu przypominają o presji czasu. Rozpoczęcie sezonu uprawy truskawek i nowalijek zbliża się wielkimi krokami. W takich surowych warunkach szybko okazuje się, że o przetrwaniu całego przedsięwzięcia zadecyduje nie tylko jakość użytej folii. Kluczowa jest przede wszystkim bezbłędna precyzja złożenia ramy nośnej. Stabilność całej konstrukcji stanowi jedyną wiarygodną barierę przed wiosennymi wichurami oraz obciążeniami zimowymi.
Przygotowanie podłoża i precyzyjny montaż stelażu
W profesjonalnych obiektach ogrodniczych praca zawsze zaczyna się od gruntu. Technicy w pierwszej kolejności dokładnie wyrównują teren i usuwają wszelkie przeszkody. Pominięcie tego kroku skutkuje niebezpiecznymi naprężeniami w gotowej ramie, które z czasem prowadzą do pęknięć. Wybór metody posadowienia zależy od specyfiki gleby na danym stanowisku. Na podłożach gliniastych ekipy montażowe najczęściej stosują fundamenty betonowe lub solidne bloczki. Z kolei luźna i piaszczysta ziemia wymaga zastosowania głębokich kotew, wbijanych na 80 do 100 centymetrów.
Następnym ważnym krokiem jest precyzyjne wyznaczenie osi. Specjaliści wykorzystują do tego celu lasery krzyżowe oraz naprężone sznury murarskie. Idealne trzymanie pionów i poziomów zapewnia bezproblemowe łączenie kolejnych segmentów nośnych. Dopiero po uzyskaniu właściwych wymiarów rozpoczyna się ustawianie głównych słupów oraz poprzecznych belek.
Stalowa rama powstaje z rur ocynkowanych o średnicy od 32 do 60 milimetrów. Gładka powłoka cynkowa skutecznie eliminuje problem korozji, co w wilgotnym środowisku uprawowym ma ogromne znaczenie. Poprawnie skręcone śrubami segmenty wytrzymują podmuchy wiatru osiągające nawet 120 kilometrów na godzinę. Bez trudu radzą sobie również z naciskiem śniegu rzędu 100 do 150 kilogramów na metr kwadratowy. Po ustawieniu bazy ekipa usztywnia całość i przygotowuje krawędzie pod naciągnięcie zbrojonego poszycia za pomocą lin i wielokrążków.
Integracja z wyposażeniem i skutki błędów wykonawczych
Złożenie stalowej ramy i nałożenie osłon to dopiero początek drogi do stworzenia wydajnego środowiska dla roślin. Typowe błędy montażowe zazwyczaj pozostają ukryte aż do pierwszego poważnego załamania pogody. Zbyt słabe zakotwienie w gruncie może doprowadzić do całkowitego wyrwania tunelu podczas gwałtownej wichury. Zignorowanie stałej kontroli geometrii sprawia z kolei, że dach niebezpiecznie zapada się pod ciężarem mokrego śniegu. Luźno naciągnięta folia uderza o metalowy stelaż przy każdym podmuchu, co drastycznie skraca jej przydatność do użycia.
Nowoczesne rolnictwo pod osłonami wymaga dziś znacznie więcej niż samej bariery przed opadami. Konstrukcje tworzone przez firmę FARMER CO Łukasz Kłósek pełnią funkcję zaawansowanej bazy dla technologii uprawowych. Automatyczna wentylacja boczna oraz systemy zamgławiania muszą płynnie współpracować z nośnym szkieletem. Odpowiednie sterowanie mikroklimatem chroni sadzonki przed letnim przegrzaniem i ogranicza gromadzenie się wilgoci zimą.
W wielonawowych blokach foliowych standardem jest podwieszanie ciężkiego sprzętu nawadniającego. Montuje się tam ruchome ramiona zraszające oraz siatki gwarantujące od 35 do 50 procent zacienienia. Wszystkie te instalacje wymagają absolutnie stabilnych i sztywnych punktów mocowania pod dachem. Nawet minimalne odkształcenie ocynkowanej ramy może zablokować pracę stołów przesuwnych lub uszkodzić wrażliwe sterowniki klimatyczne.
O ostatecznym powodzeniu inwestycji ogrodniczej zawsze decyduje spójność wszystkich przeprowadzonych prac. Żaden nowoczesny komputer klimatyczny nie zabezpieczy plonów, jeśli wcześniej ekipa popełniła błędy przy posadowieniu szkieletu. Dokładne dopasowanie napiętej folii do idealnie równego stelażu pozwala w pełni wykorzystać potencjał zautomatyzowanych systemów nawadniania i wentylacji. Tylko kompleksowo przemyślany i starannie zrealizowany obiekt skutecznie opiera się anomaliom pogodowym, chroniąc uprawy przez kilkanaście kolejnych sezonów.



